Czy masz odwagę zacząć czytać to o czym piszę?

Jeśli jesteś w stanie otworzyć puszkę pandory zwaną przeze mnie moim życiem zapraszam gorąco. Usiądź wygodnie i zacznij czytać. Nie zawsze to co napiszę będzie słodkie, nie zawsze śmieszne, a czasem smutne i pełne bólu. Takie właśnie jest moje życie. Trochę radości i szczęścia, trochę smutku.

Coś się kończy coś zaczyna

Witaj, ostatnio mam jak by więcej dla Ciebie czasu. Aż sama się sobie dziwię. No i tak jak myślałaś, zęba nie dało się uratować. Dzisiaj się z nim rozstałam w gabinecie stomatologicznym. W sumie zbyt bardzo nie płakałam po jego stracie. To raczej była radość, że więcej już nie będę z jego powodu cierpieć. Antybiotyk odstawiony a raczej zjedzony do…

Pierwsze kroki

Witaj, chciałaś wiedzieć jak sobie radzę na wolności. Powiem tak otwarcie sądziłam, że nie dam rady a już ponad dwa miesiące mijają a ja daje radę Nawet mogłam sobie pozwolić na drobny wyjazd podczas kilku dni wolnych. Na szalone zakupy kilku sukienek (w sumie trzech) i jeszcze na jakieś inne ciekawe atrakcje. Powoli zaczyna mi się wszystko układać i patrzę…

Nowy start

Witaj, wiem będziesz na mnie krzyczeć za tak długą ciszę ale chyba musiałam sobie wszystko poukładać. Chociaż nie, dopiero zaczynam to wszystko układać. A nie powiem jest co. Może zacznijmy od początku bo inaczej nie dojdziemy do ładu. Proszę usiądź wygodnie, weź herbatę/kawę czy coś zimnego. Może być nawet piwo jeśli masz ochotę, nie mam nic przeciwko. Tak więc, jak…

Nowy członek rodziny

I jak zwykle opuszczam się w pisaniu ale niestety dwa psy, mąż i rybki nie ułatwiają :(. Niby dni mijają tak samo, rano wstawanie, obrządek (tak obrządek) bo mała niunia została zabrana ze strasznych warunków i jeszcze nie jest nauczona czystości. Tak więc sprzątanie kupek i siuśków z całego domu nie należy do najcudowniejszych rzeczy ale ktoś to robić musi.…

Mamo ja wariat

Krzycz na mnie ale dzisiejszy dzień był totalnie szalony. Po odebraniu sms od mojego męża i podjęciu bardzo szybkiej decyzji sprawa poszła błyskawicznie. Jutro wieczorem stajemy się rodziną tymczasową i szukamy domu dla pięciomiesięcznego szczeniaka totalne szaleństwo ale jak to mówią czasem bez ryzyka nie ma zabawy. Niestety jestem totalną wariatką, jedna rozmowa, jedna chwila i już zaczęło się Jutro…

W życiu nie ma przypadków

Tak, wiem dawno mnie nie było. Pewnie już o mnie zapomniałaś a ja dopiero teraz łaskawie raczę się odezwać. Ale kto by pomyślał, że tak bardzo pochłonie mnie praca i życie. Praca… z Każdym dniem coraz łatwiej mi przychodzi odbieranie, coraz łatwiejsze są rozmowy i coraz mniejszy stres. I jak by nie było, coraz więcej się uczę/poznaję ludzi nowych. Często…

Zrealizowałam wyzwanie :)

Kto na zamiany pracował ten wie jak to czasem jest pracować w różnych godzinach. Po pracy w żabie wiedziałam, że każdą zmianówkę dam radę udźwignąć i chyba mogę to odnieść również do mojej obecnej pracy. Gdy zaczynałam tydzień pierwszą dziesiątką sądziłam, że ja nie dam rady. Jakim cudem przecież to tyle dni po dziesięć. Tak, dzisiaj kończąc swój tydzień pracy…

Ach niedziela ach niedziela

Chyba dawno mnie nie było, tęskniłaś? Wiem, wiem nie musisz kłamać. Wiem, wiem, ja też nie pisałam ale weź na wstrzymanie. Byłam chora, z resztą co tam. Moje przeziębienie to pikuś. Niby nic wielkiego, jakaś tam temperaturka, kaszelek i wszystko. Wszystko powoli mija, został tylko kaszel. Ale spokojnie, już w środę wracam do pracy. Oczywiście ku uciesze szanownego małżonka i…

Praca praca praca

Ehhh i jak by tu zacząć. Kolejny tydzień pracy za mną, codziennie jakieś nowe sprawy, codziennie nowe historie. Czasem wiem od razu jak pomóc, czasem wiem, że wiem. A czasem jak ostatnio są dni gdy kompletnie nie wiem o co chodzi, jak pomóc. I to jest straszne. Wiem, powinnam na spokojnie podchodzić do tematu ale aż mi głupio. Tak to…

Niedzielne malowanie

Dawno mnie nie było, chyba za mocno nie tęskniłaś? Tak, masz rację dużo się wydarzyło. I nie koniecznie było to coś złego. Jak przystało na niedzielę, robię paznokcie (zmywanie, piłowanie i malowanie). To taki już niedzielny mój rytuał. Wczoraj doszły jeszcze malowane włosy. Dawno sama nie kładłam farby i oczywiście był strach (będą zielone czy nie). Całe szczęście wyszło ładnie,…