Pierwsze kroki

Witaj,

chciałaś wiedzieć jak sobie radzę na wolności. Powiem tak otwarcie sądziłam, że nie dam rady a już ponad dwa miesiące mijają a ja daje radę :) Nawet mogłam sobie pozwolić na drobny wyjazd podczas kilku dni wolnych. Na szalone zakupy kilku sukienek (w sumie trzech) i jeszcze na jakieś inne ciekawe atrakcje. Powoli zaczyna mi się wszystko układać i patrzę coraz bardziej optymistycznie w przyszłość :)

Tak, możesz być ze mnie dumna, początkowy szok zamieniam w samodoskonalenie. W planach mam zrobić prawo jazdy i pomyśleć nad jakimś małym czymś do jeżdżenia. Tak trzeba iść do przodu a nie ciągle się cofać rozmyślając, co zrobiłam źle, co mogłam zrobić lepiej. Nie! To było, tego już nie naprawię, muszę zamknąć drzwi za sobą i iść do przodu.

Pewnie jesteś ciekawa jak moja stancja i jak pies. Na początku było ciężko, wył i tęsknił, niszczył w pokoju bo to dla niego zupełnie nowa sytuacja ale jakoś powoli się przyzwyczaił i teraz spędza większość czasu w pokoju nie robiąc zadymy. Jest całkiem grzeczny a nawet jak musi zostawać sam. Jest bardzo grzeczny i spokojny. Chyba w końcu załapał, że teraz mieszkamy tutaj a ja też go nie biorę na poprzednie osiedle by mu nie przypominać o dawnym życiu.

Jak by tego wszystkiego było mało odkryłam nową rozrywkę. Wieczory spędzam na pogotowiu stomatologicznym. Pamiętasz jak kilka lat temu miałam kanałowe? Odezwało się i zaczeło boleć, więc cóż do lekarza i dostałam antybiotyk z zaleceniem przeciwbólowych tabletek. Więc brałam, i bolało dalej. Więc kolejna wycieczka i dostałam ketonal 100. Idę więc do apteki a młody aptekarz do mnie ”to na czym się dzisiaj bawimy?”

I tak więc łykam pigułki, staram się jeść bo jeszcze powiesz że strasznie schudłam. Staram się nie myśleć zbyt dużo i czekam aż w końcu powiem, że jestem ”panną drugiego sortu ale z doświadczeniem”.

Lecę i do później.

Buziaki

  1 comment for “Pierwsze kroki

  1. 21 czerwca 2017 o 10:06

    wybrać antybiotyk i biegusiem do stomatologa … bo te objawy nie wróżą dobrze Twoim zębom.

    W poście piszesz , że radzisz sobie na wolności , masz plany i psiego kumpla do towarzystwa …. jak na początek całkiem nieźle . :) Życzę wytrwałości i powodzenia … :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *