Tytuł wymyśl sobie sama…

Jak by to ująć, może w najprostszych słowach. Może najlepiej jak powiem Ci prostu z mostu. Może chociaż w jakimś minimalnym stopniu mnie zrozumiesz. Od momentu złożenia wniosku żyję w ciągłym stresie, ciągle się boje dźwięku sms czy połączenia z jakiegoś nieznanego numeru. Ciągle mam jakieś koszmary. Staram się nie myśleć tak dużo ale czy wiesz jak jest to trudne?

Czasem czuje się jak zaszczute zwierze, które nie widzi drogi ucieczki. Czasem po prostu nie mam siły wstawać do pracy. Boję się, że niestety ale zaczyna się w pewien sposób paranoja i depresja.

Dziwne prawda?! Ja kobieta silna i niezależna z psem (nie mylić z kotem) a jednak.

Dzisiaj mówię stanowczo dość, dzisiaj chce schować się pod grubym kocem gdzie nie widać nawet centymetra mnie. Chce uciec od problemów ale wiem, że muszę je jakoś rozwiązać. Wiem, że znajdę światełko w tunelu niezależnie od tego jak bardzo ciemny będzie ten tunel, znajdę je.

Wybacz, na dzisiaj będzie to koniec. Odezwę się po urlopie.

Buźka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *