W nowym miejscu…

Witaj,

wybacz, że tak długo to trwało jednak musiałam urządzić się na nowym miejscu i zacząć  na nowo życie. Poszukiwania samej siebie uważam za udane. Jest, udało się i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest dobrze. Zaczęłam wracać do dawnej siebie, do dziewczyny którą byłam zanim małżeństwo sprawiło ze mną to co sprawiło. Zaczęłam znów gotować w nowej kuchni. W miejscu w którym się nie brzydzę czegokolwiek zjeść. Wiesz, jakie to miłe uczucie tym bardziej, że nie masz nad sobą rozhisteryzowanej gówniarzerii co to nie myśli o niczym innym jak uciechy cielesne i zarabianie na tym. Tak wiem, nie można oceniać ludzi tylko po kilku dniach a jednak te kilka dni daje jasny obraz. Jak wiesz wyjechałam podleczyć się psychicznie, uciec od miejsca, które jasno kojarzyło mi się z moim mężem i powiem Ci szczerze powoli mi się to udaje.

Jeszcze wiadomo, nie poznałam żadnego księcia ale kto wie co będzie jutro. Czy wynosząc śmieci nie poznam kogoś wartego uwagi. Jakiegoś dresa łysego albo Sebiksa. Zauważyłam, że w moim życiu teraz potrzeba odmiany. Nie chce jakiegoś wylizanego i wycacanego facecika, który tak na dobrą sprawę przychodzi po pracy i nic go nie obchodzi po za zapasem piwa w lodówce.

Wiesz, stęskniłam się za Tobą. Czasem masz rację jest wielka cisza z mojej strony aczkolwiek teraz na dniach zaczęłam planować pewien projekt. Z racji tego, że mam tutaj przy moim mieszkanku kilka metrów kwadratowych ziemi, którą mogę zagospodarować wymyśliłam coś fantastycznego. Będę na dniach wyciągać ziemię, zmieniać ją na mieszankę kwaśnej i ogrodowej i sadzić wrzosy. Moje kochane i cudowne wrzosy a wiosną w donicach przy wejściu będę sadzić lawendę.

Kurcze, wiesz. Tutaj gdzie jestem obecnie życie toczy się zupełnie inaczej. Jak by spokojniej, jak by bez pośpiechu a ludzie są jak by milsi. Jedno mogę stwierdzić na pewno, znalazłam swoje miejsce na ziemi. Tak, to jest właśnie ten skrawek kraju gdzie obecnie przyszło mi zasypiać i budzić się. Teraz pora znaleźć kogoś kto będzie odpowiedzialny i będzie o mnie dbać. Ale póki co jeszcze trochę czasu minie nim zacznę ufać i wierzyć, że ten człowiek jest szczery i ma uczciwe zamiary wobec mnie.

Trzymaj za mnie kciuki :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *