Dobry zwyczaj nie….

Cześć kochana!
Chce jeszcze napisać przed świętami bo wiadomo zaraz zacznie się gorączka lepienia pierogów, pakowania prezentów i wielkiego sprzątanie. Jak to mawiała moja już prawie ex teściowa ”wielka Pardubicka” i w sumie coś w tym jest bo na ostatnią chwilę wszystko chce się załatwić, kupić ostatnie geszynki. Umyć okna czy cokolwiek innego, czy nawet dywan wytrzepać bo taki czas jest dość magiczny, nie trzeba wtedy nic.
Ostatnie prezenty zostało mi kupić z listy, ostatnie sprawunki i mogę świętować. Wiesz, od kiedy odeszłam od męża zaczęłam znów chodzić do kościoła i nie mogę się doczekać bo w niedzielę rano do kościoła a później na pasterkę. Wcześniej kolacja z bliskimi i prezenty. Coś czuję, że te święta będą spokojne i bez fochów, w końcu będę czuć radość z nich.

Z takich ciekawszych rzeczy, pamiętasz jak zaczęłam namiętnie chodzić do dentysty? Plan leczenia ustalony, niby nie jest dużo ale wszystkie plomby do wymiany. Cudowny system leczenia na NFZ, pan dochtór kazał mi zrobić foto panoramiczne. No i zrobiłam, 60 zł po kieszeni poszło ale to nie jest koniec. A więc idę sobie prawie tydzień temu zrobić jednego zębolca, wszystko fajnie, znieczulenie (które działało) o do dzieła. Myślę będzie ból jak zejdzie i tak było. Pare dni jakoś jakoś dałam radę aż pewnej nocy zaczęłam chodzić po ścianach. Ibuprom jak cukierki i nie pomagało. Rad nie rad za telefon następnego dnia i do dochóra. Zobaczył fotkę i do mnie bo to boli ósemka która jeszcze nie wyszła i trzeba wyrwać bo rośnie w poprzek. Suuuuper…. Ile się pytam?! Wiadomo to nie są tanie rzeczy – 300 zł. Bosko i w sumie cóż trzeba się zapisać i zrobić…

Ostatnio dzwodziłam do swojej  fumfeli bo ma moje dwie książki, miała mi je oddać i szczerze mówiąc co się nasłuchałam to mnie krew zalała ze złości. Bo ona mi nie wyśle ich, bo sama mam przyjechać a poza tym to jedną mamie po,życzyła. Kurwa jakim prawem?! Przecież nie jej własność. No nic, wczoraj miała oddzwonić jak wykąpie córkę. Cisza więc chyba córka solidnie upierdolona skoro już 24H ją kąpie. No nic jakoś sprytnie to załatwię bo nie lubię jak ktoś nie oddaje mi kasy/książek za które płaciłam z wypłaty odmawiając sobie czegoś innego. No i jak by to powiedzieć, miała dostać na święta prezent to niech sobie zatrzyma te dwie książki i tyle, niech se je wsadzi w to chude dupsko ;). Szczerze mówiąc od operacji zmniejszenia żołądka zrobiła się straszna. W stylu ”no zobacz ile schudłam, ile to mogę sobie kupić, popatrz jaka chuda jestem” i tak co chwila, nie było innego tematu tylko jak bardzo jej się zmniejszyło dupsko. Szczerze, wolałam ją jak była gruba a teraz z utratą kilogramów chyba też i mózgu trochę się pozbyła. Niestety po czasie zobaczyłam do czego byłam jej potrzebna, pożyczyć kasę, książki i tyle… Cóż….
No ale jak by to powiedzieć nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, teraz tak na dobre widzę komu na mnie zależy a kto się trzymał bo tak mu było wygodnie lub czegoś chciał…
Wiesz, zaczęłam swojego psa kenelować ;), kupiłam klatkę i zaczynamy zajęcia teoretyczno-praktyczne. Już mam dość wiecznego bałaganu w pokoju jak gdziekolwiek wyjdę. Cokolwiek by nie było, trzeba czasem powalczyć i potrenować bo może akurat się uda. Dzięki dobrej duszy kupiłam ją taniej niż normalnie i oczywiście, różnicę w cenie mogę przeznaczyć na moje ukochane książki :) Tak mam ich tak wiele i chyba jestem jakaś durna bo się o dwie awanturuje. Ehhh… Trzymaj kciuki za kenelowanie mojego czarnego bydlaka :)

Słoneczko będę powoli kończyć ale chciałabym Ci życzyć byś miała spokojne święta, pełne rodzinnej atmosfery. Radości oraz byś zobaczyła magię z Narodzenia Pańskiego. Niech Dzieciątko przyniesie Ci masę prezentów pod choinkę. Pragnę byś miała chwilę spokoju dla siebie i odpoczynku od ”wielkiego obżarstwa” przy suto zastawionym stole.
Do usłyszenia jeszcze w Starym Roku! Jeszcze tutaj się pojawię przed Sylwestrem ;)
Buziaki

Nawigacja po wpisie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *