Category: czasem gorzko

A miało być tak pięknie

To, że walczę z nadwagą to nie jakieś odkrycie. Niestety łatwo nie jest, coraz trudniej się mi ruszać, po operacji jeszcze brak mi sił. Owszem są takie dni jak dzisiaj, że zrobię kilka km spacerując ale też bez jakiego szału. Nie, że biegam czy chociaż spaceruje takim szybkim marszem. Niestety za szybko daje o sobie znać tarczyca. Dokładniej jej brak…

Zawał serca na spacerze

Czy moje życie może być normalne? Chyba nie… Ostatnie dni temu dowodzą, niestety ale tak dużo się wydarzyło. I wszystko związane z moim ukochanym psiurem. Jednego dnia spuściłam to bydle na parkingu by sobie pobiegało… Niby wszystko pięknie fajnie coś znalazł, wciągnął na górkę i zaczął zajadać zawartość reklamówki, zaniepokojona zaczęłam się wspinać. Powoli bo jednak nie mam jeszcze siły…

Gdy chcesz pomóc

Od kiedy pamiętam zawsze chciałam pomagać ludziom. Przez długi czas starałam się oddawać krew ale za każdym razem było jakieś ale… A to ciśnienie za wysokie a to coś innego no i dyskwalifikacja. Niestety moja chęć pomocny nie osłabła. Ostatnio jak pisałam wypełniłam deklarację woli. Tak by to co po mnie zostanie przeszło dalej o ile, właśnie o ile będzie…

Kto mądry ten ucieka

Dziś mało standardowo zacznę, dziś piszę wpis a tytuł sam się znajdzie. Tak więc ostatnie dni obfitowały w szereg ciekawych wydarzeń. Byłam na wizycie kontrolnej u lekarza specjalisty, dostałam kolejne 6 tyg zwolnienia i wytyczne kiedy mam się znów zgłosić. Tak więc stanęłam w kolejce, a ta kolejka jak z tąd do tamtąd. Aż miałam ochotę zrobić sobie samojebkę na…

Kolejny dzień na zwolnieniu

Nie dawno minęły 4 tygodnie od kiedy podcięto mi gardło i wyciągnięto tarczycę. Mało przyjemny zabieg ale jak się okazało potrzebny. Tak więc śmiało mogę stwierdzić, że pierwszą wizytę w szpitalu mam za sobą. W wieku prawie 27 lat, pierwszy raz byłam na oddziale jako pacjentka a tak zawsze z dala od szpitali. Choć służba zdrowia nie była mi obca.…

Zezwolenie na chorobę

Jak by to określić, z moją szefową łączą mnie szczególne relacje bo więzi to za dużo powiedziane. W trakcie mojej wizyty w szpitalu dostałam zawrotną ilość sms od niej a wynosiła ona całe i równe 0 czyli nic. Liczba przegadanych minut także była zawrotna i niestety ale licznik nie zarejestrował jakiegokolwiek połączenia przychodzącego. Tak, moja szefowa olała temat mojego pobytu…

Wolny człowiek od zaraz

Wczoraj byłam po raz ostatni w pracy (cicho moja szefowa jeszcze nie wie, że nie wrócę), tak nie mam zamiaru wracać. Czemu? Chyba doskonale wiesz po kilku poprzednich moich wpisach czemu uciekam. Tak uciekam najpierw na urlop by się chociaż trochę zregenerować a później szpital, rekonwalescencja i poszukiwania nowej pracy. Ostatnio nawet rozmawiałam z moim pierwszym (i jedynym) mężem odnośnie…

Jak płachta na psa

Lubię tego swojego kudłatego psotnik ale czasem bywam bardzo zła na niego. Nie tak dawno ta bestia nauczyła się otwierać szafki. Myślę sobie no ok, niech ci będzie są klamki to dlatego dajesz sobie radę ale gdy wymontowałam klamki sytuacja zaczęła się powtarzać. Szafka na buty zastawiona taboretem, szafka pod zlewem podparta płytą i co. Problem niestety dalej jest, moje…

Bo to zły pracownik był

Parafrazując Bogusława Lindę w filmie „Psy” mogę powiedzieć o sobie bo to zły pracownik był… Niestety zważywszy na ostatnie zaangażowanie moje w pracy śmiem stwierdzić, że jest na pół gwizdka a nawet mniej. Mając w planach urlop i dłuższe zwolnienie lekarskie coraz mniej chętnie chce mi się iść na 6 do żabkanau. Tak do mojego małego obozu pracy, widzieć w…

Wielkie przygotowania do…

Ojejka i kto by pomyślał, że zostawię swój blog bez jakichkolwiek wpisów na tyle dni… Tak przez te kilka dni tak wiele się wydarzyło aż nie wiem od czego zacząć. Chyba najlepiej będzie od początku. Urodziny ojca mojego najukochańszego były na początku miesiąca (zgadnij gdzie mogłam wtedy być), tak masz rację byłam w  pracy. Dokładnie ale, żeby było mało znów…