Tag: ból

Czy maść jest remedium na każde zło ?!

Ostatnie dni pokazały mi jak cudowne potrafi być życie. Wszystko tak pięknie szło aż się popsuło. Tak, niestety się popsuło. Pogoda się zmieniła z słońca w deszcz i tak też moje ciało przestało rozkwitać. Zaczęło wręcz więdnąć. Ale nie to jest najgorsze w tym wszystkim jest to, że dość solidnie pojawił się ból w nadgarstkach. No i oczywiście, zamiast zwolnić…

Coś się kończy coś zaczyna

Witaj, ostatnio mam jak by więcej dla Ciebie czasu. Aż sama się sobie dziwię. No i tak jak myślałaś, zęba nie dało się uratować. Dzisiaj się z nim rozstałam w gabinecie stomatologicznym. W sumie zbyt bardzo nie płakałam po jego stracie. To raczej była radość, że więcej już nie będę z jego powodu cierpieć. Antybiotyk odstawiony a raczej zjedzony do…

Nowy start

Witaj, wiem będziesz na mnie krzyczeć za tak długą ciszę ale chyba musiałam sobie wszystko poukładać. Chociaż nie, dopiero zaczynam to wszystko układać. A nie powiem jest co. Może zacznijmy od początku bo inaczej nie dojdziemy do ładu. Proszę usiądź wygodnie, weź herbatę/kawę czy coś zimnego. Może być nawet piwo jeśli masz ochotę, nie mam nic przeciwko. Tak więc, jak…

Ach niedziela ach niedziela

Chyba dawno mnie nie było, tęskniłaś? Wiem, wiem nie musisz kłamać. Wiem, wiem, ja też nie pisałam ale weź na wstrzymanie. Byłam chora, z resztą co tam. Moje przeziębienie to pikuś. Niby nic wielkiego, jakaś tam temperaturka, kaszelek i wszystko. Wszystko powoli mija, został tylko kaszel. Ale spokojnie, już w środę wracam do pracy. Oczywiście ku uciesze szanownego małżonka i…

Pterodaktyl i wczasy na oddziale

Tak więc wczoraj zakończyłam swoje wczasy w Szpitalu. Chociaż pobyt na oddziale chirurgii ogólnej nie mogę określić by należał do przyjemnych. Fakt było kilka śmiesznych momentów. Co prawda było też i dużo bólu ale wiem, że moja tarczyca już nie odrośnie i nie będzie z nią więcej problemów jakie miałam. Od piątku jestem częściowo zdrowym człowiekiem. Co prawda tak strasznie…

Wczoraj, dziś i jutro

Ostatni narzekałam na brak podtrzymania znajomości ze studiów ale nie sądziłam, że powód może być tak poważny. Wcześniej rozumiałam, moje koleżanki wyszły z mąż a wiadomo jakie jest życie po ślubie (mąż obowiązki, pojawiają się dzieci) i cały z tym wszystkim ambaras. Dziś moje spojrzenie na życie uległo zburzeniu. Dziś wieczorem płakałam jak dziecko czytając jedną wiadomość od koleżanki (przyjaciółki)…