Tag: dieta

Pierwsze kroki

Witaj, chciałaś wiedzieć jak sobie radzę na wolności. Powiem tak otwarcie sądziłam, że nie dam rady a już ponad dwa miesiące mijają a ja daje radę Nawet mogłam sobie pozwolić na drobny wyjazd podczas kilku dni wolnych. Na szalone zakupy kilku sukienek (w sumie trzech) i jeszcze na jakieś inne ciekawe atrakcje. Powoli zaczyna mi się wszystko układać i patrzę…

Praca praca praca

Ehhh i jak by tu zacząć. Kolejny tydzień pracy za mną, codziennie jakieś nowe sprawy, codziennie nowe historie. Czasem wiem od razu jak pomóc, czasem wiem, że wiem. A czasem jak ostatnio są dni gdy kompletnie nie wiem o co chodzi, jak pomóc. I to jest straszne. Wiem, powinnam na spokojnie podchodzić do tematu ale aż mi głupio. Tak to…

Niedzielne malowanie

Dawno mnie nie było, chyba za mocno nie tęskniłaś? Tak, masz rację dużo się wydarzyło. I nie koniecznie było to coś złego. Jak przystało na niedzielę, robię paznokcie (zmywanie, piłowanie i malowanie). To taki już niedzielny mój rytuał. Wczoraj doszły jeszcze malowane włosy. Dawno sama nie kładłam farby i oczywiście był strach (będą zielone czy nie). Całe szczęście wyszło ładnie,…

Satelita w domu tylko czemu nie odbiera HBO

Tak więc, kolejny dzień leczenia psiej łapy za mną. Niby bez zmian ale może coraz bliżej do wyleczenia. Ostatnio nawet nie wiem, czy to co robię ma sens. Tak więc mam wiecznie obrażonego psa, bo siedzi w kołnierzu. Wygląda jak talerz satelitarny i tylko patrzy się tymi swoimi oczyma, chcąc powiedzieć „coś ty kurwa mać ze mną zrobiła”… Antena satelitarna…

Ja i dieta

Pamiętasz jak mówiłam Ci, że udało mi się zacząć walkę z dietą? Pewnie nie albo ja zapomniałam powiedzieć. Ale to, że walczę z wagą pamiętasz. No i co się okazuje, dostałam program żywieniowy, staram się, jem tak jak mam jeść i powoli jestem tym zmęczona. Niby wszystko pięknie ładnie ale jakoś monotonia mnie dopadła a wiem, że nie mogę się…

Takie tam marudzenie

Dzisiaj poniedziałek a ja po weekendzie nie mam kompletnie na nic siły. Niby się wyspałam, zdrowo jadłam ale jakoś tak nie koniecznie mam siłę na cokolwiek po za leżeniem pępkiem do góry na kanapie. Wiem, że powinnam poćwiczyć ale jakoś odsuwam ten moment z dnia na dzień coraz bardziej. Coraz częściej łapię się na tym, że dużo piję. Ale spokojnie…