Tag: pies

święta

Dobry zwyczaj nie….

Cześć kochana! Chce jeszcze napisać przed świętami bo wiadomo zaraz zacznie się gorączka lepienia pierogów, pakowania prezentów i wielkiego sprzątanie. Jak to mawiała moja już prawie ex teściowa ”wielka Pardubicka” i w sumie coś w tym jest bo na ostatnią chwilę wszystko chce się załatwić, kupić ostatnie geszynki. Umyć okna czy cokolwiek innego, czy nawet dywan wytrzepać bo taki czas…

Czasem słońce czasem deszcz

Witaj, Jak doskonale wiesz nie mogło być zbyt różowo w moim życiu. Nie mogło być zbyt spokojnie. Zawsze coś się musi dziać. A może zacznijmy od początku. Moja sąsiadka miała bardzo dużego psa, suczkę. No po prostu fajny psiak. Niestety w październiku została pochowana. Wiele łez wylanych wiele nocy nie przespanych i nastał ten dzień gdy serce przestało już cierpieć…

Obraza majestatu

Hejka, pewnie zastanawiasz się co to oznacza ta obraza majestatu. A więc wyobraź sobie od kiedy zaczęła się jesień to mój szanowny psiulek gubi sierść jak wściekły. Odkurzam i zaraz zaś znów jest pełno kłaków. No istne dywany rozściela i to jest wszędzie. W każdym pokoju, łazience czy w łóżku. Wygląda to następująco, biorę odkurzacz, jest czysto. Idzie szanowny pies…

To już listopad?!

Hej, pewnie zastanawiałaś się co to się stało, że taka cisza z mojej strony. Niestety muszę się przyznać, wciągnęła mnie książka. Dossałam się do niej i nawet nie wiem kiedy mi mijały dni. Wiadomo, jak to pierwszego wyprawa na groby i w tym roku mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że nie było to wyjścia z obowiązku z przymusu na groby…

W nowym miejscu…

Witaj, wybacz, że tak długo to trwało jednak musiałam urządzić się na nowym miejscu i zacząć  na nowo życie. Poszukiwania samej siebie uważam za udane. Jest, udało się i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jest dobrze. Zaczęłam wracać do dawnej siebie, do dziewczyny którą byłam zanim małżeństwo sprawiło ze mną to co sprawiło. Zaczęłam znów gotować w nowej kuchni.…

Ahoj przygodo…

Cześć, pewnie jesteś ciekawa jak to dalej wyszło na tej mojej stancji. Tak więc po kilku dniach od ostatniej akcji zaczęło się robienie na złość. Młoda cały czas robiła coś po to tylko aby mnie zdenerwować. No i nadszedł ten piękny wieczór 30 sierpnia gdzie była do późnych godzin nocnych wielka awantura. Skończyło się na tym, że późno w nocy…

Spokojna a zarazem szalona niedziela

Witaj, jakoś ostatnio mam więcej czasu dla Ciebie. Jak widzisz, pisze. Odzywam się i zdaje relacje z ostatnich dni. W pracy jak to w pracy, trudna sytuacja pogodowa i niestety wydłużenia. Da się przyzwyczaić aczkolwiek gardło coraz bardziej boli od gadania. Niestety tak już bywa aczkolwiek spodziewam się większego przelewu z firmy bo jak by nie było pracowałam 15 sierpnia…

Coś się kończy coś zaczyna

Witaj, ostatnio mam jak by więcej dla Ciebie czasu. Aż sama się sobie dziwię. No i tak jak myślałaś, zęba nie dało się uratować. Dzisiaj się z nim rozstałam w gabinecie stomatologicznym. W sumie zbyt bardzo nie płakałam po jego stracie. To raczej była radość, że więcej już nie będę z jego powodu cierpieć. Antybiotyk odstawiony a raczej zjedzony do…

Pierwsze kroki

Witaj, chciałaś wiedzieć jak sobie radzę na wolności. Powiem tak otwarcie sądziłam, że nie dam rady a już ponad dwa miesiące mijają a ja daje radę Nawet mogłam sobie pozwolić na drobny wyjazd podczas kilku dni wolnych. Na szalone zakupy kilku sukienek (w sumie trzech) i jeszcze na jakieś inne ciekawe atrakcje. Powoli zaczyna mi się wszystko układać i patrzę…