Tag: praca

Ahoj przygodo…

Cześć, pewnie jesteś ciekawa jak to dalej wyszło na tej mojej stancji. Tak więc po kilku dniach od ostatniej akcji zaczęło się robienie na złość. Młoda cały czas robiła coś po to tylko aby mnie zdenerwować. No i nadszedł ten piękny wieczór 30 sierpnia gdzie była do późnych godzin nocnych wielka awantura. Skończyło się na tym, że późno w nocy…

Spokojna a zarazem szalona niedziela

Witaj, jakoś ostatnio mam więcej czasu dla Ciebie. Jak widzisz, pisze. Odzywam się i zdaje relacje z ostatnich dni. W pracy jak to w pracy, trudna sytuacja pogodowa i niestety wydłużenia. Da się przyzwyczaić aczkolwiek gardło coraz bardziej boli od gadania. Niestety tak już bywa aczkolwiek spodziewam się większego przelewu z firmy bo jak by nie było pracowałam 15 sierpnia…

Zrealizowałam wyzwanie :)

Kto na zamiany pracował ten wie jak to czasem jest pracować w różnych godzinach. Po pracy w żabie wiedziałam, że każdą zmianówkę dam radę udźwignąć i chyba mogę to odnieść również do mojej obecnej pracy. Gdy zaczynałam tydzień pierwszą dziesiątką sądziłam, że ja nie dam rady. Jakim cudem przecież to tyle dni po dziesięć. Tak, dzisiaj kończąc swój tydzień pracy…

Praca praca praca

Ehhh i jak by tu zacząć. Kolejny tydzień pracy za mną, codziennie jakieś nowe sprawy, codziennie nowe historie. Czasem wiem od razu jak pomóc, czasem wiem, że wiem. A czasem jak ostatnio są dni gdy kompletnie nie wiem o co chodzi, jak pomóc. I to jest straszne. Wiem, powinnam na spokojnie podchodzić do tematu ale aż mi głupio. Tak to…

Niedzielne malowanie

Dawno mnie nie było, chyba za mocno nie tęskniłaś? Tak, masz rację dużo się wydarzyło. I nie koniecznie było to coś złego. Jak przystało na niedzielę, robię paznokcie (zmywanie, piłowanie i malowanie). To taki już niedzielny mój rytuał. Wczoraj doszły jeszcze malowane włosy. Dawno sama nie kładłam farby i oczywiście był strach (będą zielone czy nie). Całe szczęście wyszło ładnie,…

Satelita w domu tylko czemu nie odbiera HBO

Tak więc, kolejny dzień leczenia psiej łapy za mną. Niby bez zmian ale może coraz bliżej do wyleczenia. Ostatnio nawet nie wiem, czy to co robię ma sens. Tak więc mam wiecznie obrażonego psa, bo siedzi w kołnierzu. Wygląda jak talerz satelitarny i tylko patrzy się tymi swoimi oczyma, chcąc powiedzieć „coś ty kurwa mać ze mną zrobiła”… Antena satelitarna…

Czasem mam już dość

Dzisiaj blue monday a ja chyba doskonale wiem jak to wygląda. Nie dość, że pies cały czas ma rozwaloną łapę to w dodatku nie ma najmniejszej szansy by to się zagoiło. Zrobię opatrunek a to bydle co robi? Prawdopodobnie pierwszą rzeczą jak wychodzę z pracy jest u niego rozerwanie opatrunku i lizanie. Gdyby jeszcze była jakaś szansa by nie lizał…

Takie tam marudzenie

Dzisiaj poniedziałek a ja po weekendzie nie mam kompletnie na nic siły. Niby się wyspałam, zdrowo jadłam ale jakoś tak nie koniecznie mam siłę na cokolwiek po za leżeniem pępkiem do góry na kanapie. Wiem, że powinnam poćwiczyć ale jakoś odsuwam ten moment z dnia na dzień coraz bardziej. Coraz częściej łapię się na tym, że dużo piję. Ale spokojnie…

Jak nie urok to psia łapa

No to może tak zacznę od początku. Od poniedziałku jestem na szkoleniu, tzw słuchawka i nie mogę powiedzieć, że to jakaś nowość dla mnie. Niby wszystko pięknie fajnie ale testy. Fakt muszą jakoś zweryfikować czy to czego nas nauczyli zostaje w tej kuli na końcu kręgosłupa. W razie wątpliwości chodzi o głowę. Ale mniejsza o większość, miejsce blisko domu, na…

Racuszki i inne pyszności

Od czasu spalonego popcornu a robionego zgodnie z instrukcją na opakowaniu miałam nie pisać o gotowaniu. Chociaż czy popcorn z mikrofali to gotowanie? I tutaj mogłabym się spierać. No ale mniejsza o większość, wczoraj mój szanowny małżonek wybrał się do Warszawy ze znajomymi, a ja zostałam w domu. W sumie opieka nad psem i cała masa obowiązków (jeszcze nie skończonych),…